Dzieje kościoła p.w. Chrystusa Króla w Nowym Świętowie


KLIKNIJ TUTAJ!!! - Parafia Chrystusa Króla w Nowym Świętowie



W latach 1270 1292 biskupem wrocławskim był Tomasz II, zachował się spis wiosek należących do niego. Dwa razy wymieniona jest tam wieś Swatow. Dwa razy bo chodzi o Świętów Polski i Nowy. Zachował się dokument młodszy o kilka lat, z roku 1302. Jest w nim wzmianka o parafii i kościele w Nowym Świętowie. A więc nasz kościół ma już ponad 700 lat! Zrąb budowli kościoła, który słusznie nazywamy „starym” pochodzi z tego właśnie czasu. Najstarszą częścią świątyni jest stare prezbiterium na planie kwadratu. Zachowała się tam szczególnie ciekawa rzecz: strop jest kamienny! Zwraca uwagę łuk ściany oddzielającej to prezbiterium od nawy – jest bardzo gruby, co pozwala przypuszczać, że pierwotnie była to zewnętrzna ściana z drzwiami. Dobudowana później (na pewno przed rokiem wizytacji 1302) nawa ma kamienne mury. Całość jest orientowana (czyli zbudowana na osi wschód – zachód). Zakrystia została dobudowana – być może razem z nawą. Dach zasłania nie całkiem fachowo powiązane ze sobą mury starego prezbiterium zakrystii. Jest ona niewielka, a jako skarbiec miała tylko jedno okienko, przez które nie można by było się prześliznąć. Od strony kościoła okute, niskie drzwi. Wieży wtedy nie było. Wejście było od zachodu, czyli od strony obecnej plebanii. Nie było też kamiennych filarów wspierających mury. Od północy, wysoko małe okna – od zewnątrz doskonale widać ślady po nich. Strop był drewniany, wspierający się na solidnych belkach.


Wnętrze starego kościoła przebudowano po przeszło 400 latach, w roku 1719. Nawę świątyni nakryto nowym sklepieniem, ceglanym, kolebkowym na gurtach – zachowanym do dziś. Ciężar nowego sklepienia rozpierał mury. Aby nie runęły, dostawiono z zewnątrz kamienne filary przyporowe. Po północnej stronie kościoła stoją do dziś. Pomiędzy przyporami po stronie południowej dobudowano boczna kruchtę z wejściem od cmentarza, który otaczał kościół. Główne wejście otrzymało nowy kamienny portal, na którym uwieczniono datę. Portal ten razem z drzwiami zachował się – obecnie służy jako przejście pomiędzy starym kościołem i wieżą. Szkoda, że nie można zobaczyć cennych malowideł, jakie kryją się pod ochronną białą farbą w starym kościele. Jest ich kolka warstw. Można natomiast zobaczyć efekt kolejnej przebudowy naszej świątyni. Otóż w roku 1764 przy zachodniej fasadzie dobudowano wieżę, zasłaniając główne wejście. Podziw budzi kunszt budowlany ówczesnych majstrów – wieża została bardzo precyzyjnie związana z reszta budowli, a fundamenty tak posadowione, że mimo upływu ponad 200 lat mury nie zarysowały się! Całe wieki kościół poświęcony św. Małgorzacie, której święto obchodzone było 8 lipca. Przed dwustu laty kościół otrzymał nowy obraz swej patronki pędzla śląskiego malarza Franciszka Kynasta (po renowacji znajduje się w parafialnej kancelarii).


Mały kamienny kościółek od dawna był za ciasny. W roku 1937 zaczęto, rok później zakończono budowę nowego kościoła. Jego przestronną nawę dostawiono poprzecznie do starej świątyni likwidując przy tym cmentarz okalający kościół przez całe wieki. Zniknęła kruchta wejściowa od strony południowej. Przebito kamienne ściany – tak powstały prześwity łączące przestrzeń obu budowli – w górnej części tych prześwitów znajduje się chór. Ponieważ rozebrano przypory po stronie południowej, trzeba było spiąć mury starego kościoła grubymi stalowymi strunami – widać je wysoko. Po stronie północnej wykuto w kamiennym murze nowe wejście szerokie tylko na tyle, na ile pozwoliła konstrukcja starych kamiennych przypór – tym wejściem posługujemy się na co dzień. Nie wszystko zostało dokończone przez dawnych parafian. Zdążono przed wybuchem wojny zmontować nowe, wyjątkowo udane organy, wykonane przez słynną firmę „Berschdorf” z Nysy. Figury na krzyżu przy głównym ołtarzu zostały sprawione już po wojnie przez nowych mieszkańców głuchołaskiej ziemi. Do roku 1937 rocznice poświecenia kościoła obchodzono w niedzielę przed św. Michałem, czyli pod koniec września. Nowy kościół konsekrował arcybiskup wrocławski

ks.dr Tomasz Horak


WSTECZ